Kilka słów o mnie

Pochodzę z Jeleniej Góry,tu się urodziłem, wychowałem, pracuję i żyję wraz z moją żoną Anną.

Po maturze wyjechałem do Wrocławia gdzie ukończyłem zarówno studia magisterskie z zakresu prawa, zarządzania i marketingu, jak i studia menedżerskie Master of Business Administration WSB/Franklin University USA, studia podyplomowe m.in. zakresu prawa i gospodarki Unii Europejskiej, przygotowania pedagogicznego, surowców energetycznych i odnawialnych źródeł energii.

W swoim życiu zawodowym pierwsze doświadczenia zdobywałem w administracji państwowej pracując w Urzędzie Wojewódzkim, a następnie przez blisko 15 lat związany bylem z branżą energetyczną Obecnie pracuję zajmując się kwestiami ochrony ]środowiska i gospodarki wodnej. W pracy samorządowej pracowałem jako Zastępca Prezydenta Miasta, Przewodniczący Rady Miejskiej, oraz Członek Samorządowego Kolegium Odwoławczego

Społecznie działam w wielu stowarzyszeniach w tym m.in. Towarzystwie Opieki nad Zwierzętami, Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych, Bractwie Kurkowym Ziemi Jeleniogórskiej oraz PZSS. Jestem też Przewodniczący Rady Menedżerów Biznesu i Administracji Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu Wydziału w Jeleniej Górze.

Bardzo lubię sport i czynnie uprawiam turystykę górską, rowerową, biegam i ćwiczę sporty siłowe. Interesuję się filozofią wschodu i medycyną naturalną.

Podziel się z innymi

| |

Świat w pigułce

2015-08-26 08:41
Dziś chciałbym zaproponować Państwu chwilowe oderwanie od lokalnych problemów i szersze spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość. Pokazanie jak połączone są pewne kwestie, jak postępująca globalizacja wkracza do naszego życia i jest często kluczem do zrozumienia wielu zdarzeń. Czasem to, co wydaje nam się proste i oczywiste, w rzeczywistości okazuje się ciągiem skomplikowanych, powiązanych ze sobą działań mających dalekosiężne skutki.

Za pierwszy przykład niech posłuży znana nie tylko każdemu kierowcy kwestia cen paliwa. Prozaicznie można powiedzieć, że im niższa cena paliw tym większe zadowolenie i to nie tylko kierowców, ale wielu innych osób korzystających na tańszym nośniku energii.

W rzeczywistości jest to jedna z najpotężniejszych broni we współczesnym świecie. Warto przypomnieć, iż jedną z przyczyn, a na pewno główną ekonomiczną, rozpadu ZSRR były właśnie bardzo niskie, sztucznie zaniżone ceny ropy na światowych rynkach, które znacząco przyspieszyły upadek tamtego sytemu. Ostateczny cios zadał R. Reagan namawiając króla Arabii Saudyjskiej do obniżenia cen ropy. Rynek taniej ropy mógł także wpłynąć na przywódcę Iraku Saddama Husajna, który podjął decyzję o inwazji na sąsiedni Kuwejt w 1990, rozpoczynając pierwszą wojnę w Zatoce Perskiej. Dziś też cena ropy odgrywa kluczową rolę w walce o strefy wpływów.
Warto pamiętać, że rok temu baryłka ropy kosztowała ponad 114 dolarów, obecnie ta sama baryłka kosztuje.... 46 dolarów !!.

Skąd takie radykalne zmiany i kto na tym zyskuje, kto traci i jakie to ma konsekwencje na przyszłość?

Zacznijmy od korzyści płynących z taniej ropy. Najwięcej korzystają odbiorcy indywidualni, taniej kupujemy paliwo, taniej robimy zakupy, spadają koszty transportu, więcej pieniędzy zostaje w kieszeni. Przedsiębiorcy, producenci mają niższe koszty produkcji osiągają większe zyski. Firmy w związku z tym mogą zwiększyć obroty, zatrudnienie, państwo też jest zadowolone, bo ma większe wpływy z tytułu podatku dochodowego, PKB rośnie itd. tańsza ropa to też tańsze materiały, niższe koszty budowy np. dróg.

Tańsza ropa to tańsza żywność, albowiem stanowi ona blisko 45 proc. kosztów produkcji ryżu, oraz ponad 50% kosztów w przypadku kukurydzy oraz pszenicy w USA. Rozwija się transport oraz usługi dotyczące magazynowania paliw (w nadziej na wzrost cen). Niska cena sprzyja też optymalizacji kosztów, skracaniu łańcucha dostaw i większą efektywnością sektora paliwowego.
Korzyści jest więc wiele i niby wszystko jest dobrze, jest wielu zadowolonych, ale czy tak naprawdę jest ? Czy naprawdę chodzi tu o zadowolenie przysłowiowego Kowalskiego na stacji paliw ?

Jakie inne, niekoniecznie pozytywne skutki ma tania ropa?

Z związku z tanią ropą spowolnieniu ulegają prace rozwojowe, badawcze nad nowymi technologiami wytwarzania i przesyłu energii. Przecież gdyby nie czynniki pozaekonomiczne jak np. dążenie do redukcji emisji CO2, opłacalność rozwijania technologii opartych na odnawialnych źródłach energii była by niewielka. Tutaj na szczęście decydujący jest efekt środowiskowy. Podobnie ma się to z nowymi metodami poszukiwania, pozyskiwania i uruchamiania nowych złóż. Przy tak niskiej cenie każdy biznes plan dotyczący wydobycia ropy z obszarów morskich jest odkładany na dalszą przyszłość (szacuje się że cena ropy dopiero około 2018 wróci do poziomu 90 dolarów) przykładowo Royal Dutch Shell poinformował, że nadchodzących miesiącach związku najbliższych obniżeniem cen ropy planuje w ciągu 2 lat zwolnić 6,5 tys. osób, a także ograniczyć inwestycje z blisko 40 miliardów dolarów do ok. 29 mld.

Teraz zasadnicza część które państwa na tym zyskują a które tracą i o co w tym wszystkim chodzi ?

Jak już pisałem ropa jest potężnym elementem w rywalizacji geopolitycznej? Aktualnie największym przegranym niskich cen ropy naftowej jest Rosja, gdyż dochód ze sprzedaży ropy i gazu odpowiada za połowę wpływów do rosyjskiego budżetu. Sankcje zachodnie i sankcje nałożone w związku z sytuacją na Ukrainie spowodowały spadek wartości rubla o blisko 30% w stosunku do dolara, wzrost inflacji i spadek PKB. Szacuje się, że negatywne konsekwencje gospodarcze spowodują w okresie najbliższych miesięcy, a szczególnie w okresie zimowym, oznaczać będą silny spadek poparcia dla rządzących i konieczność daleko idących ustępstw w kwestii ukraińskiej.
W Norwegii szacuje się, że pracę może stracić aż 40 tysięcy osób z 250 tysięcy zatrudnionych w branży wydobywczej, a w naftowej stolicy kraju Stavanger, liczba bezrobotnych wzrosła w ciągu roku o 29 procent.

Jak to wygląda w innych krajach? Iran aby zbilansować swój budżet potrzebuje sprzedawać ropę na poziomie ponad 140 dolarów za baryłkę (Rosja 120), spadek cen ropy odbił się na wpływach budżetowych poprzez blisko 30% obniżenie dochodów z eksportu ropy. Pamiętając o nałożonych od wielu lat sankcjach, związanych z programem nuklearnym Iranu, szacuje się, że znaczna część pól naftowych została zamknięta.
Podobnie ma się sytuacja w Wenezueli, Wenezuelskie zasoby ropy zaliczają się do największych na świecie. Ropa tworzy około 80 proc. całkowitych dochodów państwa z eksportu, połowę dochodów rządu centralnego i ok. jednej trzeciej PKB. W ostatnim okresie, w związku ze spadającą ceną ropy naftowej, państwo to odnotowuje blisko 30% spadkach dochodów z eksportu a inflacja sięga już 63%

Nigeria też znalazła się na skraju bankructwa. W Ekwador wrze i w każdej chwil i protest społeczny może przyjąć bardzo radykalną formę. Arabia Saudyjska zmuszona była pożyczyć pieniądze z rynku po raz pierwszy od 2007 roku. Deficyty budżetowy zanotowały takie kraje jak Kuwejt, Oman i Bahrajn.

Kto aktualnie jest zwycięzcą obecnej sytuacji? Niewątpliwie Chiny i USA.

Stany Zjednoczone w tej sytuacji wyłaniają się jako wielki zwycięzca. Rosnąca niezależność energetyczna oznacza, że Waszyngton w coraz mniejszym stopniu jest narażony na przerwy w dostawach surowców zza granicy. Energetyczna niezależność jest również dodatkowym argumentem w negocjacjach z Iranem w sprawie programu nuklearnego i z Rosją odnośnie do wydarzeń na Ukrainie.
Łupkowy boom w USA sprawił także, że Stany Zjednoczone odzyskały utracony po kryzysie finansowym prestiż. "Gdy rozmawia się z chińskimi biznesmenami, to widać, że są oni zafascynowani sposobem, w jaki USA doprowadziły do tej technologicznej rewolucji w energetyce" - komentuje Bruce Jones z Brookings Institution.

Wśród krajów, które niewątpliwie skorzystały z niskich cen ropy, znalazły się Chiny. 60 proc. ropy w tym kraju pochodzi z importu. Dzięki niższym cenom druga największa gospodarka świata będzie mogła powiększyć swoje strategiczne rezerwy surowca.

Spadek cen ropy dał także Chinom lepszą pozycję negocjacyjną podczas rozmów z Rosją. Ostatecznie kraje te podpisały w maju wartą 400 mld dol. umowę na dostawy gazu przez 30 lat.
Sytuację z niskimi cenami ropy wykorzystują rządy największych - USA i Chin - do uzupełnienia zapasów strategicznych. Zapasy w USA są najwyższe od 30 lat. Chiny też korzystają z niskich cen i uzupełniają swoje strategiczne rezerwy. Obecnie ich wielkość jest szacowana na liczbę odpowiadającą 30 dniom importu ropy do Chin a plan zakłada trzykrotne zwiększenie zapasów.
Ważnym elementem jest też tzw. wojna cenowa wynikająca z konieczności utrzymania swojego udziału w rynku. Pierwszoplanową rolę grają tu Kuwejt i Arabia Saudyjska, które nie ograniczają produkcji, wręcz przeciwnie prowadzą politykę, która przyczynia się do nadpodaży ropy naftowej, spadku jej ceny, co w ich mniemaniu ma zmusić innych producentów (np. USA) do zmniejszenia produkcji droższej w wydobyciu ropy. Ta swoista wojna państw OPEC (Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową https://pl.wikipedia.org/wiki/OPEC ) i firma amerykańskich trwa i żadna ze stron nie chce ustąpić i każda ze stron uważa że ma więcej siły od przeciwnika. Najbliższe rozstrzygnięcia zapadną 27 listopada w Wiedniu na spotkaniu OPEC.

Jak widać na tym przykładzie, w erze globalizacji wszystko jest elementem większego planu w których, chcąc czy nie chcą razem uczestniczymy, nawet ja tankując gaz do 9 letniego Scenica |
Chciałbym, aby energia była darmowa i bezpieczna dla środowiska, do póki to jednak nie nastąpi, będzie ona dalej jednym z głównych elementów rywalizacji i wpływania na rzeczywistość.

Komentarze

Realista @ 159.205.92.*

wysłany: 2015-08-26 09:18

Wow, dzień dobry Panie Hubercie! Gdzie Pan był jak Pana nie było? Co do cen paliwa, to może Pan wie, dlaczego obniżki omijają nasz kraj szerokim łukiem? A co do samej ceny ropy, to dla mnie nowy sposób na walkę z Ruskimi. Bardzo pomógł też sojusz z Iranem.

Witam Ograniczenia wydobycia ropy przez Iran zostaną prawdopodobnie zniesione. Do tego nakłada się czarny rynek czyli dużo tańsza, nielegalnie sprzedawana ropa przez rożne grupy z terenu Libii, Syrii, Iraku itd. która zasila m.in finansowanie grup terrorystycznych.

Rick @ 83.30.244.*

wysłany: 2015-08-26 09:56

Już senator ?

Wybory są 25 października czyli za dwa miesiące. Kto startuje będzie znane 2 września. Pozdrawiam

Buniek @ 176.111.135.*

wysłany: 2015-08-26 10:53

Oho, chyba się jakieś wybory zbliżają. Politycy wracaja do bloga. Ostatni wpis był pewnie też przed jakimiś wyborami. A tak po ludzku o cenach ropy to wolę posłuchać fachowców. Blog jest jeleniogórski i powinien tyczyć spraw naszych okolic.


Witam
Wybory do parlamentu UE były na wiosnę 2014, samorządowe (kampania) trwała na jesieni 2014, na początku roku ruszyła kampania prezydencka, teraz mamy kampanię referendalną a za chwilę parlamentarną. Wie Pan, ciężko byłoby coś napisać w ostatnich dwóch latach aby nie trwały lub nie zbliżały się jakieś wybory. Pozdrawiam

e tam @ 83.7.217.*

wysłany: 2015-08-26 12:08

Andropow szef KGB a potem partii widział bzdury systemu socjalistycznego.Napisal to w jednym z artykułów ,których nikT nie czytał.Tp już ciężko chory na nerki ,powołał młodego gniewnego ,Gorabczow się nazywał i on zaczął realizować chęci szefa.Przy okazji zmiany gospodarki ,wygrał nacjonalizm i Sojuz się rozpadł.Wnioski ,rewolucje przeprowadzają ci ,którzy najwięcej wiedzą i nie godzą się na zastaną rzeczywistość.Szef CIA został prezydentem i pozwolił wygrać niekumatemu synowi i do dziś mamy U Arabów jatkę.A u nas niektórzy twierdzą że Lech sam przez płot nie przeskoczył.Chichot historii polega na tym że np. embargo na ruskich bardzo ich wzmocni ,bo zaczną u siebie produkować to co sprowadzali ,a jabłka u nich też rodzą.A na tym tle przypadek Kuby ,obala wszystkie teorie o materialnym bycie ,czy nie bycie narodów.

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: