Kilka słów o mnie

Pochodzę z Jeleniej Góry,tu się urodziłem, wychowałem, pracuję i żyję wraz z moją żoną Anną.

Po maturze wyjechałem do Wrocławia gdzie ukończyłem zarówno studia magisterskie z zakresu prawa, zarządzania i marketingu, jak i studia menedżerskie Master of Business Administration WSB/Franklin University USA, studia podyplomowe m.in. zakresu prawa i gospodarki Unii Europejskiej, przygotowania pedagogicznego, surowców energetycznych i odnawialnych źródeł energii.

W swoim życiu zawodowym pierwsze doświadczenia zdobywałem w administracji państwowej pracując w Urzędzie Wojewódzkim, a następnie przez blisko 15 lat związany bylem z branżą energetyczną Obecnie pracuję zajmując się kwestiami ochrony ]środowiska i gospodarki wodnej. W pracy samorządowej pracowałem jako Zastępca Prezydenta Miasta, Przewodniczący Rady Miejskiej, oraz Członek Samorządowego Kolegium Odwoławczego

Społecznie działam w wielu stowarzyszeniach w tym m.in. Towarzystwie Opieki nad Zwierzętami, Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych, Bractwie Kurkowym Ziemi Jeleniogórskiej oraz PZSS. Jestem też Przewodniczący Rady Menedżerów Biznesu i Administracji Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu Wydziału w Jeleniej Górze.

Bardzo lubię sport i czynnie uprawiam turystykę górską, rowerową, biegam i ćwiczę sporty siłowe. Interesuję się filozofią wschodu i medycyną naturalną.

Podziel się z innymi

| |

Nowe pokolenie

2015-10-22 22:32
Wybory to czas, w którym politycy zaczynają mówić ludzkim głosem, obiecują wszystkim, że im nieba przychylą; rozwiążą w tydzień wszystkie problemy, które latami były nierozwiane itd. Jednym słowem - miesiąc, dwa po wyborach każdy kraj, w którym trwały wybory będzie krainą miodem i mlekiem płynącym, gdzie ludzie pracują mniej, zarabiają więcej, a słońce świeci cały rok 20 godzin na dobę.
Czym należy się kierować w sensownych ocenach kandydatów? Po pierwsze, nie wierzyć przyszłym posłom i senatorom, którzy twierdzą, że ich start nie jest działaniem politycznym. Dlaczego? Wybory parlamentarne z zasady są polityczne i biorą w nich udział osoby, które mają polityczne ambicje i chcą sprawować władzę. Jeśli twierdzą inaczej, powinni dopisać na plakatach i ulotkach wyborczych fakultatywny zawód: bajkopisarz. Dlaczego jako jeden z kandydatów do senatu tak jasno stawiam sprawę?

Zależy mi na tym, by wyborcy zachowali zdrowy rozsądek. W tym całym zgiełku, szale wyborczym, w którym latarnie zaczynają przypominać drzewa obwieszone plakatami, zależy mi na tym, by się zastanowić, co będzie po 25 października? Nastąpią 4 lata, podczas których kandydaci, przemienieni głosami wyborców w posłów i senatorów, będą zmieniać Polskę według swoich pomysłów, które niekoniecznie będą nam się podobać, a które będziemy musieli akceptować i wg nich żyć.

Przyszłość ?
Jak zatem dobrze wybrać? Wystarczy zadać sobie zasadnicze pytanie: Czy osoby, które chcą być w parlamencie, są w stanie poprowadzić nasz kraj w dobrym kierunku? Odpowiedź na to pytanie pozwoli szybko ocenić kandydata na posła i senatora.

Napiszę odważnie, 26 lat po zmianie ustroju, po pierwszych wyborach, uważam, że nadszedł najwyższy czas, aby dokonać odważnej zmiany pokoleniowej. Ten cały zgiełk, spory, kłótnie, walka na szczytach władzy pomiędzy różnymi ugrupowaniami, ale też wewnątrz samych ugrupowań, są efektem przestarzałego sposobu myślenia.

Ludzie, którzy często walczyli z komuną, dziś nie potrafią usiąść do stołu i ze sobą rozmawiać; nauczyli się walczyć i nie znają innego sposobu pracy. Często dzielą też ich różne doświadczenia, jakieś zadry sprzed kilkudziesięciu lat, inny sposób myślenia. Oni już tacy są, należy im się szacunek za to, co dla Polski zrobili, ale dziś nie przyszedł czas dla żołnierzy, ale dla ludzi, którzy potrafią ze sobą współpracować, którzy potrafią z każdym usiąść do stołu i dojść do porozumienia. Dla dobra Polski.
Aby pracować w ten sposób, trzeba umieć posługiwać się dyplomacją i kompromisem TAK BARDZO POTRZEBNYM NASZEMU KRAJOWI. Wszyscy chcemy w spokoju żyć, pracować, rozwijać się, w telewizji oglądać dobre informacje, a nie ludzi z pianą na ustach i zaciśniętymi pięściami.

Czas walki i czas zgody
Stwierdzam to z bólem, ale niestety - wszędzie są tacy ludzie, którzy nie potrafią się zmienić. Ich zazdrość i zawiść zaślepiają rozsądne myślenie. Oni działają nie tylko ze szkodą dla samych siebie, ale dla nas wszystkich. Czy takim ludziom można zaufać? Czy można im oddać ster naszego kraju? Kategorycznie nie! Oni po wygranych wyborach zaczną szukać nowego wroga, nowego przeciwnika, bo tacy już są. Nie rozumieją że ich czas bezpowrotnie miną, nie rozumieją tego i ze wszystkich sił, kurczowo próbują blokować dobre zmiany.

Mamy wielu kolegów i przyjaciół w różnych partiach. Łączy nas wiele, przede wszystkim to, że wywodzimy się z tego samego pokolenia. Pokolenia, które wychowało się, weszło w dorosłe życie po stanie wojennym, po zmianach ustrojowych. My nie mamy śmiertelnych wrogów, nie donosiliśmy na innych i na nas nie donoszono, bo dorastaliśmy, na szczęście, po tych strasznych czasach.

Dziś mamy po 30-40 lat i chcemy zmieniać pozytywnie nasz świat. Wiemy, jak to wygląda w innych miejscach na świecie i chcemy tak samo żyć, jak nasi rówieśnicy za granicą. Nie chcemy chodzić ciągle w marszach, pochodach za czymś lub przeciwko czemuś. Chcemy nasz czas spędzić konstruktywnie. Wiem, jesteśmy może niewygodni, bo kierujemy się swoim sumieniem i zasadami, nikt nam nic nie załatwił, nie ma na nas haków i przez to nas się boją starzy i zasłużeni działacze, których często nerwy ponoszą, gdy oczekujemy od nich rzeczowych argumentów, a oni nic poza krzykiem nie mają.

Nowe pokolenie szansą na przyszłość
Za parę dni, podczas niedzielnego głosowania przekonamy się, czy jest w naszym mieście i kraju wola zmiany, postawienia na nową, młodą drużynę zawodników, którzy dużo szybciej i lepiej dojdą do porozumienia niż ci wszyscy, którzy od kilkudziesięciu lat ciągle tylko walczą ze sobą.

Czy namawiam na głosowanie na konkretną listę? Nie. Przede wszystkim proszę Was, abyście wybrali osoby młode, wykształcone, które tutaj mieszkają i które osobiście lub pośrednio znacie.
Wiele jest propozycji, startuje prawie 200 kandydatów, nam w Platformie Obywatelskiej też udało się wystawić jedną z najmłodszych ekip, zarówno Piotr Miedziński i ja jesteśmy jednymi z najmłodszych na swoich listach.

Dajemy dziś wszystkim możliwość głosowania na kandydatów innych niż osoby będący w polityce od wielu wielu lat i uważający, że im się coś należy. Oni nie mają szacunku dla demokracji i nie mają pomysłu na swoje działania w Sejmie i Senacie.

Drodzy Wyborcy, idźcie na wybory, wybierzcie nowe pokolenie, wybierzcie tych, którzy myślą tak jak Wy, potrafią budować, mają dobre pomysły na przyszłość Polski, dajcie im szansę.

Komentarze

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: